La Pendola

Autor: Karol May

uda się go uwolnić? Gdy rozmyślała o tym wszystkim, łzy bólu i tęsknoty płynęły z jej pięknych oczu.
Nagle służąca zameldowała pannę Josefę Cortejo. Amy otarła łzy i ledwie miała czas odłożyć listy, gdy Josefa weszła do pokoju. Obie panie poznały się na zebraniu towarzyskim, zwanym tu tertuila, a będącym czymś w rodzaju popołudniowej herbatki. Od tego czasu Amy nie mogła uwolnić się od Josefy. Ponieważ panna Cortejo budziła w niej fizyczną niemal odrazę, bez skrupułów traktowała ją per noga. Ale nic to nie pomagało. Josefa naprzykrzała się Angielce na wszystkich spotkaniach, a wczoraj wprost zapytała, czy może jej złożyć wizytę. Amy nie wypadało odmówić i oto skutek jej dobrego wychowania. Na widok niepożądanego gościa podniosła się z ceremonialnym uśmiechem.
— Proszę wybaczyć, droga miss Dryden, że przeszkadzam — krygowała się Josefa z ukłonem, który przez pokraczne wykonanie stracił całą wytworność.
— Nic nie szkodzi — brzmiała chłodna odpowiedź.
Panna Cortejo usiadła na krześle wskazanym przez gospodynię i powiedziała:
— Nie skorzystałabym tak prędko z


Strony: