La Pendola

Autor: Karol May

zamknęliśmy w Barcelonie, jest na pańskim tropie. Wie o wszystkim.
Cortejo

Zasięgnąwszy przez swych szpiegów w Reinswalden informacji, Cortejo uważał za wskazane przekazać je natychmiast kapitanowi. Pisma o identycznej treści i tak samo zaszyfrowane rozesłał do najrozmaitszych punktów nadmorskich, do których, jak spodziewał się, zawinie „La Pendola”.
Landola wrócił na pokład i rzekł do jednego z oficerów:
— Podnosimy kotwicę.
— Teraz? Czy to bezpieczne pokazywać się w biały dzień?
— Oczywiście nie. Ale jeszcze niebezpieczniej pozostać na miejscu. Depcze nam ktoś po piętach, musimy go zgubić. Ten ktoś wie, że „La Pendola” to „Lion”. Będziemy musieli zmienić wygląd statku i papiery. Płyniemy do Indii Zachodnich. No, naprzód!
Gdy „La Pendola” opuszczała zatokę, łódź z „Rosety” znajdowała się w odległości jakiejś pół mili od niej. Ludziom Sternaua nie udało się szybko wrócić, bo płynęli pod wiatr. Jacht czekał w pogotowiu. Sternau i Unger wysłuchali raportu marynarzy.
— Ucieka — skomentował Unger.
— Ale dokąd?


Strony: