La Pendola

Autor: Karol May

jeden pozostał w niej, drugi zaś udał się do agenta.
— To szczęście, żeście się ukryli — powiedział przeczytawszy list. — Pewien Niemiec, który tu przybył wczoraj na swoim jachcie parowym, rozpowiada wszędzie, że kapitan Landola jest osławionym Gradeprisem.
— Czy ten Niemiec jest jeszcze tutaj?
— Tak, skupuje węgiel do maszyny.
— Jak się nazywa?
— Sternau. Nazwisko zaś kapitana jachtu brzmi Unger. Gubernator wezwał do siebie wszystkich agentów i przestrzegł ich, by nawet pisemnych stosunków nie utrzymywali z Landola. Korespondencja adresowana do niego winna być przekazana władzom.
1 ja muszę być ostrożny. Oddaję wam wprawdzie pismo, które otrzymałem wczoraj, ale na najbliższą przyszłość będę musiał się zrzec pośrednictwa. — To mówiąc podał marynarzowi jakieś pismo, kreślone tajnym szyfrem.
Landola polecił posłańcowi, aby dowiedział się wszystkich szczegółów o jachcie. Poszedł więc on do portu, w którym, jak poinformował go agent, jacht stał na kotwicy. Po drodze spotkał człowieka ubranego w bogaty strój żeglarski. Minął go, ale po paru krokach tamten


Strony: