La Pendola
Autor: Karol May
chce go obrabować.
— W takim razie spieszmy z pomocą. Nareszcie mam tego Landolę! Wierzę, że mi się teraz nie wymknie.
Unger spoważniał.
— Niech pan nie zapomina, że nasz jacht jest mały i tylko od biedy może podjąć walkę z piratami. Łatwiej nam schwytać „La Pendolę” w przystani. W walce na pełnym morzu co najwyżej trochę ją uszkodzimy. Co innego, jeżeli ten statek kupiecki zacznie się bronić: będzie nas dwóch na jednego. Czekajmy więc na rozwój wydarzeń. Każę spuścić żagle, niech nas zobaczą możliwie najpóźniej.
Ściągnięto żagle, nabito armaty. Mały jacht płynął ku pierwszej swojej potyczce.
Po pewnym czasie rozbójnik morski zbliżył się na dostateczną odległość do statku kupieckiego. Wywiesił czerwoną flagę i wystrzałem armatnim dał znak, żeby statek zatrzymał się. Ten jednak nie usłuchał, zwiększył szybkość i wyszedł z zasięgu strzałów przeciwnika. Niedługo to jednak trwało. Broń piratów miała większą moc. Walili ostrymi pociskami, jeden z nich trafił w pokład, rozłupując drewno. Napastnicy wydali okrzyk triumfu. Odpowiedziały mu jęki wściekłości i
— W takim razie spieszmy z pomocą. Nareszcie mam tego Landolę! Wierzę, że mi się teraz nie wymknie.
Unger spoważniał.
— Niech pan nie zapomina, że nasz jacht jest mały i tylko od biedy może podjąć walkę z piratami. Łatwiej nam schwytać „La Pendolę” w przystani. W walce na pełnym morzu co najwyżej trochę ją uszkodzimy. Co innego, jeżeli ten statek kupiecki zacznie się bronić: będzie nas dwóch na jednego. Czekajmy więc na rozwój wydarzeń. Każę spuścić żagle, niech nas zobaczą możliwie najpóźniej.
Ściągnięto żagle, nabito armaty. Mały jacht płynął ku pierwszej swojej potyczce.
Po pewnym czasie rozbójnik morski zbliżył się na dostateczną odległość do statku kupieckiego. Wywiesił czerwoną flagę i wystrzałem armatnim dał znak, żeby statek zatrzymał się. Ten jednak nie usłuchał, zwiększył szybkość i wyszedł z zasięgu strzałów przeciwnika. Niedługo to jednak trwało. Broń piratów miała większą moc. Walili ostrymi pociskami, jeden z nich trafił w pokład, rozłupując drewno. Napastnicy wydali okrzyk triumfu. Odpowiedziały mu jęki wściekłości i
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143