La Pendola

Autor: Karol May

wnosić, że państwo się pobierzecie, ale nie przypuszczałem, że nastąpi to tak szybko.
— Ponieważ panna Amy obdarza pana zaufaniem, więc i ja nie odmówię go panu.
— Przede wszystkim jednak pozwoli pan, że przedstawię go swej żonie. I proszę bardzo przez cały czas pobytu w Greenock uważać się za naszego gościa. Oczywiście pan również — zwrócił się do Unger a.
Przyjęli zaproszenie. Żona adwokata robiła wszystko, żeby uprzyjemnić im wolny od zajęć czas. Nie mieli go za wiele. Kupiwszy jacht — kosztował niedrogo — musieli skompletować załogę oraz wyposażyć statek w broń i amunicję. Spośród zgłaszających się marynarzy wybrali czternastu; kilku z nich znało się na obsłudze maszyny parowej. Przy pomocy pana Millnera — którego Sternau wtajemniczył we wszystkie swoje plany — kupili sporą liczbę karabinów oraz osiem armat: dwie ruchome umieszczono z przodu i z tyłu pokładu. Szybkość jachtu dochodziła do osiemnastu mil na godzinę, spalał przy tym dwieście funtów węgla.
Pewnego dnia „Roseta” — bo tak nazwano statek — opuściła port Greenock i popłynęła na pełne morze.


Strony: