La Pendola

Autor: Karol May

rezultatu.
— Jak to? Więc pański przyszły teść nie ma zamiaru natychmiast wystąpić przeciw fałszywemu dziedzicowi?
— Nie. A zresztą nie mógłby tego uczynić, nawet gdyby chciał.
— Nie rozumiem. Niech mi pan to bliżej wyjaśni.
— Otóż zamek i hrabstwo nie są jego bezwzględną własnością osobistą, ale własnością rodzinną, majoratem, który przechodzi na najbliższego potomka męskiego z chwilą, gdy ten kończy dwadzieścia jeden lat. W ten sposób właścicielami staje się dwoje ludzi i tylko razem, wspólnie, mogą wnosić skargi. Kto jest w tym przypadku najbliższym potomkiem męskim?
— Bez wątpienia Mariano.
— Dobrze, a dowody? Zresztą musimy przede wszystkim odnaleźć Mariana, żeby mógł sam dochodzić swych praw. Trudność polega na tym, iż Alfonso jest pod względem prawnym dziedzicem, albo, ściśle mówiąc, tymczasowym współwłaścicielem majoratu. Wychodzi z tego pewien formalny absurd: do skargi przeciw Alfonsowi potrzebuje don Manuel właśnie zgody Alfonsa.
— Skomplikowany układ.
— No właśnie. W rozporządzeniach odnoszących się do majoratu nie pomyślano o


Strony: