La Pendola

Autor: Karol May

gdzie doktor Sternau, który mi wzrok przywrócił?
Blada ze wzruszenia Roseta krzyknęła:
— Ojcze, drogi ojcze, więc mnie poznajesz, naprawdę mnie poznajesz?
— Tak, ale nie wpuszczaj tu ani Corteja, ani Clarisy, ani Alfonsa. Jestem zmęczony, chce mi się spać. Pocałuj mnie na dobranoc, a jutro przyjdź z samego rana.
Znowu zasnął. Roseta wstała. Pełna wdzięczności i ogromnego szczęścia, rzuciła się z łkaniem w objęcia doktora.
Minęło czternaście dni. Don Manuel wyzdrowiał zupełnie. Z wielką radością zgodził się na małżeństwo córki z doktorem. Dręczyła go tylko obawa o losy syna.
W leśniczówce panował wielki ruch. Przygotowywano się do ślubu, który miał się odbyć w Wigilię. Życzenie Rosety, aby ceremonia była cicha, podzielał również Sternau.
W przeddzień Wigilii zjawił się Unger, oczekiwany z utęsknieniem przez rodzinę. Posiliwszy się i wypocząwszy, siedział przy stole obok żony i dziecka i słuchał ich opowiadań o ostatnich wydarzeniach.
W pewnej chwili zapytał:
— A więc ten doktor Sternau był zmuszony do ucieczki z Rodrigandy? Czy nie wiesz


Strony: