La Pendola
Autor: Karol May
się z nią serdecznie, a poczciwa rządczyni wzięła condesę w objęcia, płacząc z radości, że nareszcie minęła okropna choroba.
Zjadłszy zupę, Roseta znowu zasnęła. Sternau był z tego bardzo zadowolony; wiedział, że sen doda jej sił. Przy chorej została pani Sternau i Elvira, doktor zaś udał się do pokoju hrabiego.
Gdy wrócił po godzinie, zastał Rosetę i Elvirę zalane łzami. Pani Sternau wstała od okna i rzekła:
— Dobrze, że przychodzisz. Nie rozumiem wprawdzie po hiszpańsku, ale myślę, że pani Elvira była zbyt gadatliwa. Mimo moich gróźb i napomnień nie zamykały się jej usta.
Widząc niepokój Sternaua, odezwała się Roseta:
— Nie gniewaj się, najdroższy. Elvira opowiedziała mi o mojej chorobie. Wypytywałem o szczegóły i stąd ta długa rozmowa.
— Ależ to ci może bardzo zaszkodzić!
— Nie przypuszczam. Najbardziej dręczyły mnie domysły. Teraz jestem o wiele spokojniejsza. Mam tylko do ciebie wielką prośbę. Spełnisz ją, prawda? Powinnam być przy łożu ojca. Pozwól mi na to.
Sternau ustąpił po chwili wahania. Kazał obok łóżka hrabiego postawić
Zjadłszy zupę, Roseta znowu zasnęła. Sternau był z tego bardzo zadowolony; wiedział, że sen doda jej sił. Przy chorej została pani Sternau i Elvira, doktor zaś udał się do pokoju hrabiego.
Gdy wrócił po godzinie, zastał Rosetę i Elvirę zalane łzami. Pani Sternau wstała od okna i rzekła:
— Dobrze, że przychodzisz. Nie rozumiem wprawdzie po hiszpańsku, ale myślę, że pani Elvira była zbyt gadatliwa. Mimo moich gróźb i napomnień nie zamykały się jej usta.
Widząc niepokój Sternaua, odezwała się Roseta:
— Nie gniewaj się, najdroższy. Elvira opowiedziała mi o mojej chorobie. Wypytywałem o szczegóły i stąd ta długa rozmowa.
— Ależ to ci może bardzo zaszkodzić!
— Nie przypuszczam. Najbardziej dręczyły mnie domysły. Teraz jestem o wiele spokojniejsza. Mam tylko do ciebie wielką prośbę. Spełnisz ją, prawda? Powinnam być przy łożu ojca. Pozwól mi na to.
Sternau ustąpił po chwili wahania. Kazał obok łóżka hrabiego postawić
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143