La Pendola

Autor: Karol May

naprawdę byłam chora?
— Tak, moje biedactwo. Chorowałaś bardzo długo.
— Więc to nie było wczoraj, o czym mówiłam przed chwilą?
— Nie, trzy miesiące temu.
— Aż tak dawno? To znaczy, że byłam nieprzytomna? I ty mnie wyleczyłeś?
— Bóg pozwolił mi na to.
— A gdzie Alfonso, Cortejo, Alimpo, Elvira?
— Alimpo i Elvira są tutaj. Reszty dowiesz się później. Teraz nie powinnaś za wiele mówić, musisz oszczędzać siły.
— Dobrze, będę cię słuchała. Tylko jeszcze jedno pytanie: gdzie jestem?
— U naszego wspólnego przyjaciela.
— W Rodrigandzie?
— Nie. O wszystkim dowiesz się jeszcze dzisiaj.
— A mój ojciec? Czy zginął?
— Nie. Żyje. Ale nie mów już nic, najdroższa, bo możesz sobie zaszkodzić.
— Mój kochany… Mam jeszcze prośbę do ciebie, ale się wstydzę…
— Mów śmiało.
— Pytam teraz nie narzeczonego, ale lekarza — rzekła oblewając się rumieńcem. — Czy przez cały czas choroby nic nie jadłam?
Sternau aż krzyknął z radości:
— Teraz wiem, że będziesz zdrowa! Mamo, proszę


Strony: