La Pendola

Autor: Karol May

odpowiedzialności — powiedział Sternau.
Słowa te i ton, w jakim zostały wygłoszone, podziałały na komisarza jak kubeł zimnej wody. Ukłonił się grzecznie:
— Spełniam tylko swój obowiązek.
— Właśnie o tym chciałbym pomówić. Pan oświadczył panu nadleśniczemu, że jestem ścigany w Hiszpanii listami gończymi. Może pan zechce pokazać mi taki list?
— Nie mam go przy sobie.
— Czy pan go przynajmniej czytał?
— To pana nie obchodzi.
— Mniejsza z tym. W każdym razie skłamał pan nadleśniczemu, bo o liście gończym nie ma mowy. W Rodrigandzie dowiedziano się, że przybędę do Moguncji, i proszono o informację na mój temat. Dlaczego pan w swojej nadgorliwości chce mnie aresztować i przeprowadzać rewizję — tego nie rozumiem. Co do mojej osoby, jestem do pana dyspozycji, powtarzam jednak, że poniesie pan konsekwencje swego postępowania. Ale co do rewizji, co do przeszukania w tym domu, stanowczo protestuję. Przebywają tu dwie osoby umysłowo chore, nie mogę więc pozwolić, aby je denerwowano. Jestem lekarzem i wiem, co mówię. Nie pan, ale prokurator będzie prowadził śledztwo,


Strony: