La Pendola

Autor: Karol May

rękę nadleśniczego i ukłoniwszy się komisarzowi, zapytał:
— Pan mnie prosił?
— Tak, ten człowieczek chce z panem mówić.
— Kto to taki?
Rodenstein chciał odpowiedzieć, ale przedstawiciel władzy go uprzedził:
— Jestem komisarzem policji.
— I czego pan chce ode mnie?
— Czy pan jest doktorem Sternauem?
— Tak.
— Wraca pan z Hiszpanii. Tam mieszkał pan u hrabiego Rodrigandy. Uwięził pan niejakiego Gasparina Corteja i uciekł z więzienia w Barcelonie, czy tak?
— Tak jest.
— To mi wystarczy. Aresztuję pana, panie Sternau.
— Służę panu.
— Co takiego? — zawołał nadleśniczy. — Kuzyn się poddaje?
— Tak — odparł Sternau z uśmiechem.
— Najpierw zrewiduję pańskie rzeczy — rzekł komisarz.
— Nie wiem, czy pan nadleśniczy, gospodarz domu, pozwoli.
— Niech mnie diabli porwą, jeżeli pozwolę! — krzyknął kapitan.
— Wypraszam sobie wszelki opór! — podniósł głos komisarz.
— A ja wypraszam sobie pańskie postępowanie. Pan przekracza swoje kompetencje. I za to pociągnę pana do


Strony: