La Pendola

Autor: Karol May

pani Sternau i jej córka Helena. Przygotowują codzienny bukiet dla pana kapitana.
Twarz mężczyzny rozjaśniła radość.
— Czy nie ma tu jakiejś furtki w płocie? — zapytał.
— Po co ci furtka?
— Chcę pójść do pani Sternau.
— Musisz się zameldować.
— Już mnie przecież znasz.
— Prawda. I podobasz mi się. Pokażę ci furtkę.
— I ty mi się podobasz. Jak się nazywasz?
— Kurt.
— Aha, Kurt Unger?
— Tak. Ale skąd wiesz?
— Wiem jeszcze więcej. Ojciec twój jest sternikiem.
— Kto ci to powiedział?
— Pani Sternau. W listach. Ale gdzie jest ta furtka?
— Na prawo, dziesięć kroków stąd.
Nieznajomy podbiegł do furtki, otworzył ją i wszedł do ogrodu. A potem do cieplarni.
Wśród palm i platanów, wśród krzewów winogronowych i cytryn siedziały dwie kobiety. Na pierwszy rzut oka można było poznać, że to matka i córka. Układały bukiet kwiatów. Gdy mężczyzna otworzył drzwi, pani Sternau podniosła się i postąpiwszy kilka kroków w jego kierunku, zapytała:
— Czym mogę panu służyć?


Strony: