La Pendola

Autor: Karol May

/> — Zaskakujesz mnie, mój mały, ale jeśli to prawda, to jesteś wielki zuch.
— Mów więc, jakbyś mówił do nadleśniczego, czego tu chcesz. — Chcę się dostać do Reinswalden. Czy to daleko stąd?
— Nie, niedaleko. Zaprowadzę cię.
— Dziękuję. Czy mam ci za to ponieść lisa?
— Broń Boże!
— Bardzo przecież ciężki.
— Wcale nie.
— To widać, że jesteś bardzo silny. Ile masz lat? Dziesięć?
— Jeszcze nie. Osiem.
— Osiem? Niemożliwe!
— Więc myślisz, że cię okłamuję?
— Wcale tak nie myślę. A ta broń to twoja?
— Oczywiście — odparł chłopak z dumą. — Czy chcesz się jej przyjrzeć? Masz, ale uważaj, bo jest naładowana.
Nieznajomy wziął strzelbę i obejrzał dokładnie.
— Tę dubeltówkę specjalnie dla ciebie zrobiono.
— No pewnie. Przypuszczałeś, że to zabawka dla małych dzieci? W takim razie jesteś bardzo niemądry. Przecież z zabawki nie można nikogo zastrzelić.
— Chcesz przez to powiedzieć, że zabiłeś tego lisa?
— Tak. —Ty?
— Chyba nie niósłbym zwierzęcia,


Strony: