Kozak

Autor: Karol May

przestali grać. Dick Stone siedział na swoim miejscu, uśmiechał się rozbawiony i swoimi wyciągniętymi chudymi nogami trącał Sama od czasu do czasu, zachęcając go w ten sposób do odpierania ataku.
Naczelnik o mało nie udusił się swoją złością. Z czymś takim nie miał jeszcze do czynienia.
- Rozkazuję ci milczeć! - powiedział opanowawszy się z trudem. - Jeżeli nie posłuchasz, każę cię aresztować!
- Mam nadzieję, że nie zapomniałeś jeszcze, co jest napisane w moim paszporcie? - odparł Sam uprzejmie.
- Nie. Ale czyżby tam było napisane, że mamy pozwalać sobie na obrażanie nas?
- Nie. Lecz nie pisze w nim także, że mam się dać zaczepiać pierw-szemu lepszemu kozakowi! On mnie obraził i żądani satysfakcji!
- On nie będzie się z tobą bił. Nie jesteś oficerem, nie jesteś mu równy.
- Do pioruna! A to dopiero! O tym, braciszku, dowie się car, kiedy wrócę do Carskiego Sioła i będę z nim pił kawę i grał w karty.
- Kawa? Karty? W Carskim Siole?
- Tak jest! A ty twierdzisz, że nie jestem wam równy? To śmie-szne! Ale jak chcesz! Opowiem to wszystko


Strony: