Kozak

Autor: Karol May

bo kozak jakby przerażony cofnął się i wytrzeszczył na niego oczy.
- Czy to możliwe? Florin! Ty? Na Syberii?
Obcy zmienił się na twarzy i także zrobił krok do tyłu, ale szybko się opanował.
- Mylisz się. Ja cię nie znam.
- To możliwe, ale tym lepiej ja znam ciebie. Wprawdzie od naszego ostatniego spotkania minęło już sporo lat i moja twarz bardzo się zmieniła, ale twoich rysów nie można zapomnieć, jeśli zobaczyło się je choć raz.
- Dziwne! - powiedział obcy wzruszając ramionami. - A kimże to jestem według ciebie?
- Kamerdynerem Florianem! - - Kamerdynerem? Czyim?
- Pana Bnmo von Adelhorst.
- Nigdy w życiu nie słyszałem tego nazwiska. Kozak zbliżył się do niego.
- Na Boga - powiedział ochryple - im dłużej ci się przypatruję, tym większej nabieram pewności. Florian, to przecież ty! Nie udawaj!
Obcy rozgniewał się.
- Nie sądzę, abyś miał zamiar mnie obrażać! Nosisz znak zesłańca, a więc służysz w regimencie syberyjskim za karę. Wystarczy jedno słowo, aby twoja kara została zaostrzona. Z łatwością mógłbyś zostać przeniesiony z


Strony: