Kozak

Autor: Karol May

mnie!
- Ale może wejść do mnie! Jestem gościem księcia i zobaczymy, czy mnie też obrazisz - po czym zwrócił się do kozaka.
- Braciszku, zaprowadź swoją damę na miejsce i wypij ze mną szklaneczkę za jej zdrowie!
Podszedł do stołu, żeby napełnić szklanki i musiał puścić ramię rotmistrza, który wykorzystał tę okazję i powtórnie zamachnął się na kozaka
- Spowrotem! Precz stąd! Bo naznaczę cię na całe życie!
Sam Hawkens chciał szybko interweniować, lecz powstrzymał go widok kozaka. Numer Dziesiąty stał wyprostowany, a jego oczy błyszczały
- Spróbuj!
- A masz!
Rotmistrz chciał uderzyć i już słychać było świst knuta w powietrzu, gdy nagle Numer Dziesiąty puścił ramię Karpali i błyskawicznie pochwycił pięść rotmistrza, w której ten trzymał pejcz. Jeden ruch i wyrwał mu go.
- Dosyć! Już wystarczy! W przeciwnym razie nie będę cię już oszczędzał! Siadaj i uspokój się!
Oficer cofnął się o krok i zaniemówił kipiąc z wściekłości.
- Co? - wrzasnął wreszcie. - Ty nakazujesz mi spokój? Wyrywasz mi pejcz? Dawaj go! Tak cię


Strony: