Kozak
Autor: Karol May
niemożliwe, żeby córka bogatego tejsza mogła tańczyć z biednym kozakiem, a do tego jeszcze zesłańcem. Mimo to rzucił wściekłe spojrzenie za przegrodę, tam gdzie stał kozak. Opierał się o ścianę i przyglądał się temu, co działo się w gospodzie na pozór bez większego zainteresowania. Ale jego oczy szukały bez przerwy Karpali.
Po kilku tańcach dla pospólstwa trąbka obwieściła „pański" taniec. Karpala wstała spokojnie, podeszła do kozaka i podała mu dłoń.
- Chodź, zatańcz ze mną!
Na te słowa kozak drgnął zaskoczony, zaraz jednak wyprostował się, oczy mu rozbłysły, policzki pałały. Zauważył, że Karpala odmówiła prośbie rotmistrza, a teraz ona, księżniczka, przyszła do niego! W lot pojął skutki tego jej kroku, ale niewiele go obchodziły. Położył jej dłoń na swoim ramieniu i poprowdził na środek sali.
W całej gospodzie rozległ się okrzyk zdumienia. Wszystkie oczy patrzyły na rotmistrza, którego twarz zrobiła się biała jak ściana.
Muzykanci zaczęli grać. Tańczyła tylko ta jedna para, ponieważ „państwo" nie chcieli się kompromitować, kręcąc się w tańcu obok
Po kilku tańcach dla pospólstwa trąbka obwieściła „pański" taniec. Karpala wstała spokojnie, podeszła do kozaka i podała mu dłoń.
- Chodź, zatańcz ze mną!
Na te słowa kozak drgnął zaskoczony, zaraz jednak wyprostował się, oczy mu rozbłysły, policzki pałały. Zauważył, że Karpala odmówiła prośbie rotmistrza, a teraz ona, księżniczka, przyszła do niego! W lot pojął skutki tego jej kroku, ale niewiele go obchodziły. Położył jej dłoń na swoim ramieniu i poprowdził na środek sali.
W całej gospodzie rozległ się okrzyk zdumienia. Wszystkie oczy patrzyły na rotmistrza, którego twarz zrobiła się biała jak ściana.
Muzykanci zaczęli grać. Tańczyła tylko ta jedna para, ponieważ „państwo" nie chcieli się kompromitować, kręcąc się w tańcu obok
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322