Kozak

Autor: Karol May

/> Książę Buriatów podał im rękę.
- Dopiero teraz jest mi dane powitać was u nas i spytać, jak się nazywacie.
Mały Sam ukłonił się uprzejmie i wskazując na swoich towarzyszy powiedział:
- Nazywam się Sam Hawkens, a to są Dick Stone i Will Parker.
- Aha, Samauk, Dickszon, Willpak! Te nazwiska są za trudne dla mojego starego języka, kochani braciszkowie. Pozwólcie, że nazwę was jakoś wygodniej.
- Proszę bardzo.
- Ty będziesz nazywał się Tykwa.
- To znaczy dynia, pewnie dlatego, że noszę na moim skalpie taką ogromną czapę? - zaśmiał się Sam dobrodusznie.
- A tych dwóch braciszków - rzekł pokazując na towarzyszy Sama, - nazwę Pianka i Rogatina.
- Co on o nas mówi? - spytał Will.
- Nazwał was Sztacheta i Oszczep - wyjaśnił Sam.
- Nie zgadzam się z tym! - burknął Will.
- Ja też nie - zgodził się z nim Dick.
Sam znalazł jednak wyjście z tej sytuacji. Wyjaśnił grubemu Bu-riatowi, że może opuścić nazwiska i ograniczyć się do zapamiętania samych jednosylabowych imion: Sam, Dick i Will.
Nareszcie książę mógł


Strony: