Kozak

Autor: Karol May

Jesteście moimi więźniami! Każę was związać i wrzucić do lochu!
- Nie, - zaśmiał się Sam Hawkens - tego, synku, nie zrobisz! l Zastrzelimy każdego, kto tylko odważy się nas tknąć. Dosiądziemy teraz naszych koni i z wolnej woli złożymy wizytę isprawnikowi, twojemu ojcu.
- To przecież śmieszne!
- Rzeczywiście, można się pośmiać. Zostaw nas w spokoju, bo dojdzie do czegoś poważnego. Spójrz tylko!
Sam Hawkens wyciągnął dwa rewolwery i trzymając je groźnie przed sobą, zbliżał się do wyjścia namiotu, a za nim Dick i Will również z rewolwerami w dłoniach.
Oficerowie cofnęli się w osłupieniu.
- Nie opuszczę was. Jadę z wami - powiedzała Karpala zdecydowanie sadowiąc się w siodle.
Popędzili galopem do miasta. Przed budynkiem, gdzie urzędował isprawnik, rotmistrz szepnął kilka słów do porucznika. Ten pośpieszył zaraz, żeby wszystkie drzwi budynku obstawić kozakami.
Karpala i jej podopieczni czekali w przedpokoju. Rotmistrz udał się sam do ojca, żeby mu zdać sprawozdanie, ale wkrótce ponownie pojawił się w drzwiach, wzywając ich do kancelarii.
- Zostanę


Strony: