Kozak

Autor: Karol May

Parker. - powiedzcie, czy tam za wami to nie areszt śledczy? Słyszeliśmy, że doszło tam do rebelii i z pewnych względów chcieliśmy...
- Well! - Walker starał się zmienić swój głos i mówić możliwie krótko. - Tam!
Will Parker chciał się odwrócić. Nic nie zauważył. Dotychczas był po prostu żółtodziobem. Ale Winnetou i Old Firehand mieli dobry słuch, a chytre oczka małego Sama uznały, że postać w uliczce wygląda podejrzanie.
- Stop! - powiedział Old Firehand i postąpił w przód. Winnetou sięgnął po broń, ale Sam był jeszcze szybszy.
- Pokażcie się, mister! Nic wam nie chcemy złego zrobić! - prosił.
W tej samej chwili Walker wyrwał osłupiałemu Willowi, który stał najbliżej, rewolwer zza pasa. Wszystko odbywało się błyskawicznie. Walker podniósł rękę, szczęknął odwodzony kurek, ale Sam Hawkens wypalił pierwszy i kula utkwiła w jego piersi. Ciężko ranny padł na ziemię. Mały traper wsunął na powrót broń za pas.
- Od razu go rozpoznałem. We U, strzelałem w obronie własnej, a poza tym zasłużył sobie na to. Pomyślcie o ciotce Droll! Ten tu nazywał się niegdyś


Strony: