Kozak

Autor: Karol May

zostali zaatakowani. Rozgorzała regularna bitwa i właśnie o to chodziło knowaczom, dzięki niej powstało zamieszanie, które miało dopomóc w wymknięciu się tym typom spod ciemnej gwiazdy. Ale przy okazji uwolniono wszystkich więźniów bez różnicy, także motloch pałający żądzą zemsty, plądrowania i rozlewu krwi.
Wśród tej zgraji złodziei, paskarzy, fałszerzy, oszustów, zabójców, hochsztaplerów walczących ramię w ramię o wyjście z więzienia znajdowali się także przestępcy z Doliny Śmierci. Była noc, ale miejsce zdarzenia jasno oświetlały buchające płomienie z palącej się starej części budynku, gdzie rozszalała tłuszcza wznieciła pożar. Zewsząd huczały strzały, a broń nie znajdowała się w posiadaniu jedynie wiernych wartowników i strażników, bo nagle okazało się, że rebelianci zaopatrzeni są w rewolwery i wkrótce rozległy się dzikie, przeraźliwe okrzyki wściekłości i zwątpienia, a masa ciał zbiła się w okropny kłąb.
Leflor biegł pędem w stronę bramy, natomiast Roulin i Walker przekradali się bokiem i usiłowali w jakimś ciemnym zakątku niezauważenie przedostać się przez mur. Walker


Strony: