Kozak

Autor: Karol May

ruszamy z tobą!
- Niemożliwe! Tym razem was nie potrzebuję!
- A dlaczego nie? - zapałał z entuzjazmem zazwyczaj milczący Dick.
- BQ jesteście niepoprawnymi żółtodziobami i co najwyżej możecie mi zaszkodzić.
- Bądź cicho i nie doprowadzaj nas do wściekłości! - wtrącił się znowu Will - Wiemy dokładnie, że bez nas w ogóle sobie nie poradzisz.
- Co ty nie powiesz? Ależ jesteście zarozumiali, jeśli się nie mylę!
- Sam, bądź rozsądny! Jesteśmy nierozłączni i niech tak zostanie. Absolutnie nie możemy ci pozwolić na błąkanie się wśród tamtejszych Murzynów. Czym byłbyś bez nas? Bezlistnym drzewem, albo sierotą bez matki i ojca!
- To znaczy, że uważasz się za mojego ojca, a ten drugi żółtodziób za moją matkę?
- Nie drwij! To już postanowione: ruszamy z tobą. Trzy pary oczu widzą więcej niż jedna para. A oprócz tego nie zostawisz nas tu, nie zrobisz nam tego. Masz na to zbyt dobre serce.
- Tak? Czyżby? No, to chciałem od was usłyszeć. A teraz mogę wam powiedzieć, że w ogóle nie przyszłoby mi to do głowy, jechać bez was. Musicie przy tym być. To


Strony: