Kozak

Autor: Karol May

sobie myślałem. Proszę mi wybaczyć! Pan tak wiele uczynił dla naszej rodziny, ale sądziłem, że jako krajan i stary przyjaciel naszej rodziny...
Old Firehand spoważniał.
- Nie mam nic do wybaczania. Proszę mi wierzyć, drogi przyjacielu, że chętnie spełniłbym pańską prośbę, już choćby przez, pamięć pańskiego ojca, którego bardzo ceniłem. Ale, hm, przecież nie chodzi tu akurat o moją osobę. Czy nie mógłby mnie ktoś zastąpić?
- Nie wiem, kto jeszcze mógłby wchodzić w grę. Winnetou nie odważę się zapytać, a Sam Hawkens jest bardzo sprytny, lecz mimo to nie uważam go za człowieka, który...
- A dlaczego nie? - przerwał mu Old Firehand. - Nie zna pan Sama Hawkensa tak jak ja. Nie może go pan oceniać po tym, co pan widział. Nie miał ostatnio okazji pokazać wszystkich swoich umiejętności, ponieważ podporządkowywał się mn/e. Ale niech mu pan da możliwość samodzielnego działania, to się pan dopiero przekona! Chciałbym znać takiego, który dorówna mu sprytem i przebiegłością.
- Kiedy pana słucham, chciałbym niemal spróbować zaprosić go w tę podróż, ale czy się zgodzi?
-


Strony: