Kozak

Autor: Karol May

tego jeszcze powiedzieć. W każdym razie nie należy od razu upadać na duchu, lecz szukać miejsca pobytu zaginionego.
- W takim razie niech mi pan da jakąś dobrą radę. Przecież pan widzi, że w tym liście brakuje jakiegokolwiek punktu zaczepienia.
- Nie popełnia się zbrodni bez pozostawienia jakiegoś śladu, choćby najmniejszego. Pod warunkiem, że rzeczywiście chodzi o zbrodnię.
- Gdzie mam zacząć poszukiwania, pańskim zdaniem?
- Tam, gdzie urywa się ostatni ślad. To było już wprawdzie dawno temu, ale musi się dać ustalić miejscowości, przez które podróżowali hrabia i pański brat.
- Mówi pan to tak łatwo, podczas gdy dla mnie to bardzo trudne. Gdybym mógł mieć przy sobie takiego człowieka, jak pan! Wiem, że to z mojej strony bezczelna propozycja, ale czy nie mógłby mi pan towarzyszyć?
Old Firehand roześmiał się.
- To nie jest takie proste, jak pan sądzi. Wie pan, że kieruję przedsiębiorstwem i nie mogę tak nagle wyjechać. Sprawa pańskiego brata, Martina, zajęła mi zresztą znacznie więcej czasu, niż przewidywałem.
Herman skinął smutno głową.
- Tak też


Strony: