Kozak
Autor: Karol May
Mam na przykład świeżo wyłapanego z tabunu ogiera, który jeszcze nigdy nie nosił człowieka. Co o tym sądzisz?
- Nieźle! - roześmiał się porucznik.
- No to chodź! Wybierzmy się na przejażdżkę!
Oficerowie przecięli podwórze, gdzie przed stajnią stały ich konie, a obok nich kozak, którego zadanie polegało na osobistym doglądaniu konia rotmistrza.
- Ruszamy. Osiodłaj nowego ogiera! - ofuknął go rotmistrz. Tabun to stado półdzikich koni. Jeżdżenie na takim zwierzęciu,
które jeszcze nigdy nie czuło ciężaru na grzbiecie, jest niebezpieczne dla życia.
Jednak kozak nie dał nic poznać po sobie i zaczął najpierw siodłać konia swojego pana.
- Zostaw to! Sam to zrobię. Pośpiesz się, żebyśmy nie musieli czekać!
Kozak natychmiast poszedł do stajni.
- Mogą się przeliczyć! - mruczał do siebie. - Nie na darmo już trzykrotnie jeździłem na nim potajemnie nocą i oswoiłem go! Rotmistrz chce się mnie pozbyć, to jasne. A więc dobrze, on albo ja!
Otworzył drzwi od stajni i wszedł do środka. W szczelinie między dwiema deskami tkwił mały pęk mchu, który Buriaci
- Nieźle! - roześmiał się porucznik.
- No to chodź! Wybierzmy się na przejażdżkę!
Oficerowie przecięli podwórze, gdzie przed stajnią stały ich konie, a obok nich kozak, którego zadanie polegało na osobistym doglądaniu konia rotmistrza.
- Ruszamy. Osiodłaj nowego ogiera! - ofuknął go rotmistrz. Tabun to stado półdzikich koni. Jeżdżenie na takim zwierzęciu,
które jeszcze nigdy nie czuło ciężaru na grzbiecie, jest niebezpieczne dla życia.
Jednak kozak nie dał nic poznać po sobie i zaczął najpierw siodłać konia swojego pana.
- Zostaw to! Sam to zrobię. Pośpiesz się, żebyśmy nie musieli czekać!
Kozak natychmiast poszedł do stajni.
- Mogą się przeliczyć! - mruczał do siebie. - Nie na darmo już trzykrotnie jeździłem na nim potajemnie nocą i oswoiłem go! Rotmistrz chce się mnie pozbyć, to jasne. A więc dobrze, on albo ja!
Otworzył drzwi od stajni i wszedł do środka. W szczelinie między dwiema deskami tkwił mały pęk mchu, który Buriaci
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322