Kozak
Autor: Karol May
diabła! Bohaterem?
- Tak, bohaterem i męczennikiem! Bohaterem, ponieważ nie tylko mężnie zniósł ból, lecz pomimo śmiertelnej obrazy opanował się i zmusił do zachowania spokoju. A męczennikiem, ponieważ cierpiał za mnie niewinnie.
Rotmistrz tupnął nogą, aż zatrzęsła się powała.
- Śmiertelna obraza? Śmieszne! Jak gdyby oficer mógł obrazić przestępcę! I cierpiał za ciebie niewinnie! Powinien się cieszyć, że wolno mu było dla ciebie cierpieć. Następnym razem zatłukę go na śmierć. I ty mi w tym nie przeszkodzisz!
- W niczym nie będę ci przeszkadzać. Cokolwiek uczynisz, jest mi to tak obojętne, że zaraz stąd wyjdę, chociaż wiem, że będziecie debatować nad moim wianem. Róbcie, co chcecie! Nie jestem tu potrzebna. Nasze przysłowie mówi: „Prawo biegnie szybciej, niż bezprawie". Jedyny posag, jaki ci wniosę, to pejcz, który będziesz czul każdego dnia
Szpicruta Karpali śmignęła tuż koło twarzy rotmistrza i dziewczyna wyszła nie zatrzymywana przez nikogo. Przed domem stały trzy konie, na których przybyła razem z rodzicami. Wskoczyła na jednego z nich, spięła konia ostrogami i
- Tak, bohaterem i męczennikiem! Bohaterem, ponieważ nie tylko mężnie zniósł ból, lecz pomimo śmiertelnej obrazy opanował się i zmusił do zachowania spokoju. A męczennikiem, ponieważ cierpiał za mnie niewinnie.
Rotmistrz tupnął nogą, aż zatrzęsła się powała.
- Śmiertelna obraza? Śmieszne! Jak gdyby oficer mógł obrazić przestępcę! I cierpiał za ciebie niewinnie! Powinien się cieszyć, że wolno mu było dla ciebie cierpieć. Następnym razem zatłukę go na śmierć. I ty mi w tym nie przeszkodzisz!
- W niczym nie będę ci przeszkadzać. Cokolwiek uczynisz, jest mi to tak obojętne, że zaraz stąd wyjdę, chociaż wiem, że będziecie debatować nad moim wianem. Róbcie, co chcecie! Nie jestem tu potrzebna. Nasze przysłowie mówi: „Prawo biegnie szybciej, niż bezprawie". Jedyny posag, jaki ci wniosę, to pejcz, który będziesz czul każdego dnia
Szpicruta Karpali śmignęła tuż koło twarzy rotmistrza i dziewczyna wyszła nie zatrzymywana przez nikogo. Przed domem stały trzy konie, na których przybyła razem z rodzicami. Wskoczyła na jednego z nich, spięła konia ostrogami i
Strony:
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- 20
- 21
- 22
- 23
- 24
- 25
- 26
- 27
- 28
- 29
- 30
- 31
- 32
- 33
- 34
- 35
- 36
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- 42
- 43
- 44
- 45
- 46
- 47
- 48
- 49
- 50
- 51
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- 66
- 67
- 68
- 69
- 70
- 71
- 72
- 73
- 74
- 75
- 76
- 77
- 78
- 79
- 80
- 81
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- 103
- 104
- 105
- 106
- 107
- 108
- 109
- 110
- 111
- 112
- 113
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- 123
- 124
- 125
- 126
- 127
- 128
- 129
- 130
- 131
- 132
- 133
- 134
- 135
- 136
- 137
- 138
- 139
- 140
- 141
- 142
- 143
- 144
- 145
- 146
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- 163
- 164
- 165
- 166
- 167
- 168
- 169
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- 186
- 187
- 188
- 189
- 190
- 191
- 192
- 193
- 194
- 195
- 196
- 197
- 198
- 199
- 200
- 201
- 202
- 203
- 204
- 205
- 206
- 207
- 208
- 209
- 210
- 211
- 212
- 213
- 214
- 215
- 216
- 217
- 218
- 219
- 220
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- 230
- 231
- 232
- 233
- 234
- 235
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- 257
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- 271
- 272
- 273
- 274
- 275
- 276
- 277
- 278
- 279
- 280
- 281
- 282
- 283
- 284
- 285
- 286
- 287
- 288
- 289
- 290
- 291
- 292
- 293
- 294
- 295
- 296
- 297
- 298
- 299
- 300
- 301
- 302
- 303
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- 313
- 314
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322