Kozak

Autor: Karol May

tych poszukiwanych futer, jeśli nie chcieli się narazić na ciężkie kary.
Dla samotnych myśliwych okolice te były bardzo niebezpieczne. W tundrze temperatura spada nierzadko do minus 55 - 60 stopni Celsjusza; nad Syberią szaleją straszliwe burze śniegowe, przykrywające drzewa ciężkimi zwałami śniegu, a te łamią i zgniatają całe mile lasu. W cieplejsze dni tworzą się mgły zalegające na równinach całymi tygodniami, przez których gęstą, niemal namacalną masę nie widać dalej, niż na dwa kroki, co uniemożliwia myśliwym wykonywanie ich trudnego rzemiosła. Dlatego też sobolnicy łączą się w grupy, tak aby w razie niebezpieczeństwa jeden drugiemu mógł pospieszyć z pomocą.
Czasem słyszało się, że ktoś samotnie wybrał się do tajgi albo w tundrę na tydzień lub dwa, a wtedy nawet odważni mężczyźni kręcili głowami mówiąc: On jest szalony! I mieli rację. W każdym razie do takiego przedsięwzięcia potrzebna jest spora doza zuchwałości.
Oczywiście powstaje pytanie, czy amerykański traper nie mógłby tak samo poruszać się w przeraźliwym zimnie po syberyjskiej tajdze, jak po lasach nad Mississipi czy


Strony: