Kozak

Autor: Karol May

ci to na pamiątkę!
Karpala zdjęła z palca pierścień i ujęła jego dłoń, aby mu go nałożyć.
W tym momencie z kancelarii wyszedł kupiec Fedor Łomonow i otwarł przy tym drzwi tak szeroko, że można było ujrzeć za nim naczelnika, jego syna - rotmistrza, i porucznika kozaków.
- Książę Bulą! - zawołał naczelnik.
Podczas gdy Fedor Łomonow szybko się oddalał, rotmistrz podszedł prędko do kozaka.
- Co tu się dzieje?
- Znalazłam mojego wybawcę - uśmiechnęła się Karpala.
- Tak. jej wybawiciela! - wtrącił książę. - Nie cieszysz się z tego rotmistrzu?
Ale ten machnął niechętnie ręką.
- A o co chodzi z tym pierścieniem? - spytał krótko.
- Podarowałam go mojemu wybawcy - odpowiedziała Karpala z wielką powściągliwością pod wpływem tonu rotmistrza.
- Co? Jemu? Zesłańcowi? Wypraszani sobie! Chodź tu, chłopcze! Rotmistrz złapał dłoń kozaka, ściągnął mu pierścień z palca, wetknął na swój i powiedział zwróciwszy się do ojca, matki i cójki:
- Wejdźcie, proszę!
Kozak stal bez ruchu, ucieleśnienie żelaznej dyscypliny. Tylko


Strony: