Kozak

Autor: Karol May

narodów turkmeńskich Bunaci zachowali język w najczystszej postaci. Kar oznacza śnieg, a palamak świecić, błyszczeć. Imię Karpała znaczy więc: jaśniejąca jak śnieg.
Teraz dopiero kozak zwrócił spojrzenie na piękną dziewczynę. Wydawało się, że jego silna, dobrze zbudowana postać prostuje się, ócz}' mu rozbłysły, policzki zaczerwieniły się.
- Tak, dobrze wybrałeś to imię, ojczulku.
Karpała podeszła do kozaka, wyciągnęła w jego kierunku prawą dłoń i powiedziała:
- Podajemy sobie ręce jako znajomi, którzy nigdy o sobie nie zapomnieli.
Czyste, mocne brzmienie jej głosu zapadło głęboko w duszę kozaka. Uścisnęła serdecznie jego dłoń. Ojciec i matka patrzyli na siebie zaskoczeni.
- Jak? Znajomi? Czyżbyście się już kiedyś spotkali? - spytał Buła.
- Tak - odpowiedziała córka radośnie. - To on, mój wybawca! Obojgu grubasom zaparło dech ze zdumienia i nieco sapiąc podparli się pod boki.
- Twój wybawca?
- Tak.
- Ten, który wyciągnął cię spod lodu? - zdumienie księcia jeszcze się wzmogło.
- Tak - skinęła dziewczyna.
- Czy


Strony: