Kozak

Autor: Karol May

klasy drugiej do piątej!
Pomimo tej groźby kozak nie zmienił zdania.
- Założę się, że się nie mylę! To niemożliwe, żeby dwóch ludzi było do siebie tak podobnych.
- A cóż to może być innego, niż podobieństwo9 Nie potrzebuję się kłócić ze skazańcem, a udowodnię ci, że się mylisz. Oto mój paszport, czytaj!
Obcy wyciągnął swój paszport i podał go kozakowi. Paszport wystawiony był przez władze Orenburga i podpisany przez tamtejszego gubernatora na nazwisko Fedor Łomonow, kupiec. Nie powinno więc być żadnych wątpliwości, lecz kozak zaczął porównywać wygląd obcego z opisem w paszporcie.
- Tu jest napisane: brak dwóch przednich zębów, a u ciebie nie widać luk w uzębieniu - powiedział. - Jak to możliwe?
Rozwścieczony obcy wyrwał kozakowi paszport z ręki.
- Bo sobie dałem wprawić, ty barani łbie! Są sztuczne. Nie jesteś zresztą naczelnikiem i nie masz prawa sprawdzać mojego paszportu. Nie mam ochoty z tobą rozmawiać, powiedz tylko, czy ispmwnik urzęduje.
- Tak, możesz wejść!
Przedpokój posiadał troje drzwi. Jedne, przez które kupiec Fedor Łomonow


Strony: