Klasztor Della Barbara

Autor: Karol May

obfity pot.
— O, nie! Szczera prawda. Cesarzowa została otruta. Toloadżi działała powoli. Cesarzowa odbywała jeszcze daleką podróż. Odwiedziła władcę innego państwa, któremu zawdzięczała koronę. Wkrótce potem straciła zmysły.
— Może ta podróż była przyczyną jej choroby?
— Tak mówiono, ale to właśnie bajeczka. Wtajemniczeni znają fakty. Nie wie pan przypadkiem, kim są ci wtajemniczeni?
— Nie.
— To kilku przywódców naszego związku. I ja jestem w tym gronie. Domyśla się pan, o jakiej cesarzowej mówiłem?
— Tak — wykrztusił doktor.
— A kto przygotował truciznę?
— Tego nie wiem.
— Dziwne! Nie przypomina sobie pan flaszeczki z czarnego szkła…
Hilario zbladł jeszcze bardziej.
— Truciznę zamówiono w poniedziałek, a w piątek przywiózł ją seniorowi Ri…
— Na miłość boską! — przerwał Hilario, podnosząc ręce.
— Co się stało?
— Nie mogę tego słuchać!
— Przecież pan jest lekarzem i powinien mieć mocne nerwy.
— Mimo to słabo mi się zrobiło.
— Wyobrażam sobie — roześmiał


Strony: