Klasztor Della Barbara

Autor: Karol May

Sępiego Dzioba szybko trafiła na ich ślad w gospodzie. Grandeprise’a uznano podejrzanym za napad na francuskiego oficera i za współudział w ucieczce aresztantów. Podejrzenie padło również na Sępiego Dzioba. Stróż zajazdu zeznał, że o świcie zjawił się jakiś obcy, bogaty mężczyzna i zabrał ze sobą trapera. Podał nazwisko, opisał wygląd. W protokole publicznym zanotowano, że senior Yelasco d’Alcantara, właściciel olbrzymiego nosa, to człowiek poszukiwany i niebezpieczny.
W klasztorze della Barbara

W kancelarii klasztoru della Barbara w Santa Jaga siedział nad książką doktor Hilario. Była to „Sztuka władania królami” Luigi Regerdisa. Tak się pogrążył w lekturze, że nie słyszał dwukrotnego pukania do drzwi. Dopiero gdy zapukano po raz trzeci, mocniej już i niecierpliwiej, spojrzał na zegar, zmarszczył czoło i zawołał ściągnąwszy brwi:
— Wejść!
Na widok wchodzącego do pokoju niskiego, krępego człowieczka rozchmurzył się i szybko podniósł z krzesła. Pulchna, okrągła twarz gościa świadczyła, że jedzenie sprawia mu przyjemność, małe oczka patrzyły życzliwie i wesoło.


Strony: