Klasztor Della Barbara

Autor: Karol May

pańskim miejscu nie korzystałbym z usług francuskiego urzędnika, lecz rodowitego Meksykanina. Chyba najwłaściwiej byłoby zwrócić się do alkalda, który wręczył córce Pabla Corteja rozkaz opuszczenia miasta i kraju.
Von Magnus chciał w ten sposób dać Kurtowi do zrozumienia, że może nadejść chwila, w której zwolennicy rządów cesarskich nie będą mieli nic do powiedzenia.
— Czy ten urzędnik zechce spełnić moją prośbę? — zapytał porucznik.
— Z pewnością. To mój znajomy. Napiszę do niego parę słów. W kwadrans później Kurt zjawił się u alkalda. Po zaznajomieniu się z treścią listu posła pruskiego poważna, niemal ponura twarz Meksykanina rozjaśniła się. Podał Kurtowi rękę, mówiąc:
— Pan von Magnus poleca pana bardzo gorąco. Pisze, że przybywa pan do mnie w sprawie, w której może będę mógł pomóc. Jestem do pańskiej dyspozycji. Mimo że w obecnej sytuacji kraju kompetencje moje są niezbyt wielkie, mam nadzieję, iż uda mi się coś dla pana zrobić. Niech pan siada! Słuchani.
Ulokował się wygodnie w hamaku i zapalił papierosa. Kurt również zapalił, po czy zaczął nerwowo


Strony: