Jego królewska mość

Autor: Karol May

nie spotkał nikogo.
Otworzył drzwi dziesiątki i znalazł się w sypialni, w której stało łóżko, szafa, umywalka, stół, kanapa i dwa krzesła. Drzwi do sąsiedniego pokoju były, jak mówiła Berta, zamknięte. Otworzył szafę — była pusta. Otwierała się bez szmeru.
Wrócił na dół, również nie spotkawszy nikogo. Kelnerka podeszła do niego, aby odebrać klucz, i zapytała:
— Znalazł pan?
— Tak.
— Zdaje się, że pan chce podsłuchiwać kapitana?
— Zgadła pani! Czy Shaw oddaje klucz, kiedy wychodzi z gospody?
— Nie. Zawsze zabiera go ze sobą, a podczas sprzątania nie opuszcza pokoju. Jakby nie wiedział, że każdy gospodarz ma drugi komplet kluczy!
— Widać strzeże jakichś tajemnic. Czy wpuści mnie pani do dziesiątki, gdy Shaw będzie miał gościa?
— Wpuszczę. Ale zapomniałam panu powiedzieć, że zastrzegł sobie, aby pokój obok był pusty, a w dodatku zapłacił za niego.
— To już prawie dowód, że ukrywa coś, o czym bardzo chciałbym wiedzieć… Ale kto to, panienko?
Pytanie dotyczyło mężczyzny, który wchodził do gospody.
— To właśnie


Strony: