Jego królewska mość

Autor: Karol May

kim on jest?
— Wydawał mi się oficerem w cywilu. Twarz miał opaloną i mówił po niemiecku jak Francuz.
— Hm… A więc kapitan mieszka pod numerem jedenastym. Czy dwunasty jest zajęty.
— Tak. I znajduje się w innym korytarzu. Jedenastka to pokój narożny.
— A co z dziesiątką?
— Pusta.
— Czy te pokoje dzieli gruba ściana?
— Nie. Są w dodatku połączone drzwiami, tyle że zawsze zamkniętymi.
— To w dziesiątce słychać, co mówi się w jedenastce?
— Owszem. Jeśli się nie szepcze — i z chytrym uśmiechem dodała: — Interesuje pana ten Shaw?
— Tak, ale nikt nie może o tym wiedzieć.
— O, umiem dochować tajemnicy! Zresztą ten człowiek bardzo mi się nie podoba, a pan jest moim ziomkiem.
— Czy mogę obejrzeć numer dziesiąty?
— Rozumie się.
— Ale tak, aby nikt nie zauważył?
— Niech się pan o to nie kłopocze. Nikogo ze służby tam nie ma. Przyniosę klucz i wejdzie pan po prostu na górę. To przedostatni pokój.
Odeszła, by wkrótce powrócić i ukradkiem wręczyć mu klucz. Szybko wszedł na piętro. Po drodze


Strony: