Jego królewska mość

Autor: Karol May

należeli do rozmaitych rodzajów broni. Spotkali się przy śniadaniu i wkrótce poczuli ożywiające działanie wypitego wina.
Śniadanie było stawką pewnego zakładu. Podporucznik von Ravenow, huzar gwardii, właściciel olbrzymiego majątku, miał sławę najprzystojniejszego i najwytworniejszego oficera, cieszył się powodzeniem u kobiet i chełpił, iż nigdy nie dostał kosza. Niedawno pojawił się w Berlinie pewien rosyjski kniaź z córką wyjątkowej urody, wokół której skupił się cały kawalerski stan. Zdawało się, że piękna Rosjanka niewiele sobie robi z tych hołdów. Z taką dumą nie dopuszczała do najdrobniejszej nawet poufałości, że powszechnie zaczęto ją uważać za wroga rodzaju męskiego. Wśród tych, których względy odrzuciła, był także von Golzen, podporucznik kirasjerów gwardii; doznał publicznej, w obecności kolegów, a zatem wielce nieprzyjemnej odprawy. Najbardziej kpił sobie z niego von Ravenow. Urażony von Golzen założył się z huzarem przy świadkach, że i on dostanie kosza. Von Ravenow wygrał, od kilkunastu bowiem dni pokazywał się w towarzystwie Rosjanki. Nie ulegało wątpliwości, że cieszy się jej


Strony: