Jego królewska mość

Autor: Karol May

mieszkanie doktora Hilaria, abym je od razu odnalazł?
Emilia uczyniła zadość prośbie Sternaua i wręczyła mu tajne dokumenty. Władca Skał wtajemniczył Bawole Czoło, komu je mają oddać posłańcy, po czym dwaj Mikstekowie, otrzymawszy dokumenty, z miejsca na rozkaz wodza zawrócili do hacjendy. Pozostali czerwonoskórzy przygotowali się do towarzyszenia senioricie do Meksyku.
Obaj vaquerzy z Santa Jaga chętnie odstąpili konie za dobrą zapłatę. Dosiadłszy wierzchowca, Emilia rzekła do Sternaua:
— Senior, muszę pana ostrzec, że doktor Hilario to niebezpieczny człowiek.
— Niech pani będzie spokojna, seniorita! Ten człowiek nie jest dla nas niebezpieczny. Niech Bóg pani sprzyja!
— Do widzenia!
Emilia wraz z Mikstekami udała się w drogę. Obaj vaquerzy zawrócili do miasta. Oczywiście, nie słyszeli rozmowy Sternaua z Emilią.
— Czy nie powinniśmy byli zatrzymać Miksteków, doktorze? — zapytał Unger. — Jest nas dziewięciu, ale przecież nie wiemy co nas czeka. Kto wie, czy nie przydałaby się ich pomoc.
— Nie sądzę. Ten Hilario nie wyrządzi nam krzywdy. Będzie musiał wydać


Strony: