Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

Przybył ze Sternauem do Meksyku. Jednak już wcześniej dokonano zbrodni. Podano Fernandowi truciznę. W istocie zapadł tylko w letarg. Słyszał i widział wszystko. Pochowano go, potem wyciągnięto z grobu i ukrytego w koszu zawleczono na brzeg, skąd wziął go Landola na pokład statku i sprzedał w Hararze jako niewolnika.
- Szatański pomysł! Jak wiodło mu się w Hararze?
- Bardzo źle. Spotkał jednak znajomego...
- Znajomego w Hararze, w tym kraju, którego nie dotknęła stopa Europejczyka?!
- Tak. Niejakiego Mindrella z Manresy. Bywał często w Rodrigandzie.
Obaj mężczyźni zbledli mimo nałożonej na twarze szminki. Kapitan jednak i na to nie zwrócił uwagi. Po chwili Cortejo zapytał:
- A jak ten człowiek dostał się do Hararu?
- Tak samo jak hrabia. Cortejo również oddał Mindrella w ręce Landoli, a ten go sprzedał do wschodniej Afryki.
- Dziwne są drogi Opatrzności! - filozoficznie zauważył Cortejo rozkładając ręce.
- To jeszcze nie wszystko. Pewnego dnia handlarz przywiózł piękną białą niewolnicę. Spodobała się sułtanowi Hararu i postanowił ją kupić. Ponieważ nie


Strony: