Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

pańskie informacje.
- Czy nie zwróciła uwagi panów nagła śmierć hrabiego Fernanda?
- Owszem - odparł Cortejo. - Słyszałem, że dostał ataku apopleksji. Nie bardzo w to wierzę.
- Dlaczego?
- Nie zawsze na wszystko można odpowiedzieć, senior.
- Jest pan bardzo ostrożny. Ale nie idzie to w parze z tym, co mówił pan przed chwilą. A ponadto jest pan przecież pełnomocnikiem hrabiego Alfonsa?
Cortejo uśmiechnął się porozumiewawczo.
- Sądzi pan, że hrabia Alfonso ma coś wspólnego ze śmiercią hrabiego? Może i tak. Ale odpowiem na pańskie pytanie. Postanowiłem zbadać tajemnicę zamku Rodrigandów. I dlatego zgodziłem się zostać pełnomocnikiem hrabiego Alfonsa, jak byłem kiedyś pełnomocnikiem hrabiego Manuela.
Kapitan przerwał z ożywieniem:
- W takim razie muszę panu wyjawić: jest pan na właściwym tropie!
- Tak pan uważa? A więc mógłby mi pan pomóc w rozwikłaniu tej zagadki? W każdym razie podziwiam pańską znajomość stosunków panujących w rodzinie Rodrigandów. Biada winnym, gdy się nareszcie wszystko wyjaśni! Nie umkną przed sądem!
Tak doskonale


Strony: