Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

występować jako Cortejo.
- Przekonałeś mnie. Przebranie jest konieczne. Nie rozumiem tylko, po co chcesz jechać za ocean?
- Co, twoim zdaniem, zrobi Fernando po powrocie do stolicy?
- Będzie żądał zwrotu swoich posiadłości.
- To jasne. Ucierpiałby na tym w pierwszym rzędzie Pablo. Ale grób, grób!
- Otworzono by oczywiście.
- I to jeszcze nie najgorsze. Don Fernando był w letargu. Rozumiesz?
- Mówią, że w letargu widzi się i słyszy wszystko, co się dzieje dokoła.
- No właśnie! A Alfonso rozmawiał przy nim z Pablem i Josefą. Hrabia na pewno zna naszą tajemnicę.
- Madonna! To straszne! Musi zginąć!
- Cieszę się, że i ty tak uważasz. Nie tylko żądałby zwrotu swoich posiadłości, lecz domagałby się także surowej kary dla nas. Ale to jeszcze nie wszystko. Sternau jest równie niebezpieczny jak hrabia.
- Zdaje się, że podejrzewał już coś podczas operacji hrabiego Manuela.
- Tak. Obserwowałem go. Chyba wątpił, że Alfonso to prawowity następca don Manuela.
- I on więc musi umrzeć!
- Oczywiście. A z nim reszta tej bandy.
- Wielki


Strony: