Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

jako Antonio Yeridante, adwokat i pełnomocnik hrabiego Alfonsa Rodrigandy. Moim zadaniem jest lustracja meksykańskich posiadłości hrabiego. Mam wystarczające pełnomocnictwa...
- Wystawi je pan sobie sam, prawda?
- Oczywiście. Z paszportem również nie będzie trudności. Wezmę jednak na wszelki wypadek swoje prawdziwe papiery.
- Że też pan o wszystkim pomyślał!
- Oczywiście będzie mi potrzebny sekretarz.
- Ja nim będę. Co za zaszczyt, co za honor!
Omawiali jeszcze przez jakiś czas szczegóły nowego planu. Wreszcie Landola zauważył:
- Musimy jeszcze ustalić, gdzie i kiedy się spotkamy.
- Będzie miał pan odwagę opuścić miasto w biały dzień? - zapytał Cortejo.
- Nie, zwłaszcza z pakunkami.
- Pozostanie więc pan tutaj do zmierzchu. Wieczorem uda się senior do lasku nad rzeką. Kiedy zbliży się powóz jadący w kierunku Manresy, zagwiżdże pan początek Marsylianki. No, teraz idę do portu zasięgnąć języka. Adios!
- Adios! Rozstali się.
- Do licha! - zaklął Landola. - A więc te kreatury uciekły! Zapewne dlatego, że przestałem się nimi interesować. Kto


Strony: