Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

powrócił do Meksyku. To jednak jeszcze nie wszystko. Oto, ku memu przerażeniu, jak spod ziemi zjawili się inni nasi wrogowie, o których śmierci byliśmy od dawna przekonani. Są to: Sternau, obydwaj Ungerowie, Bawole Czoło, Niedźwiedzie Serce, Emma Arbellez, Karia i Mariana! Landola wywiódł nas w pole. Ci, których miał zgładzić, żyją. Wywiózł ich na bezludną wyspę, skąd uciekli. Przebywają teraz w forcie Guadalupe, u naszego wroga Juareza. Jestem chora, ojciec wyjechał. Zawiadomiłam go o wszystkim, aby przedsięwziął odpowiednie kroki. Jeżeli się nie uda unieszkodliwić tych ludzi, jesteśmy zgubieni.
Twoja do głębi poruszona
Josefa

Clarisa i Gasparino nie przeczuwali nawet, że podane w liście fakty są już grubo spóźnione. Nie tylko wrogowie Cortejów, lecz sam Pablo i Josefa znajdowali się w rękach domniemanego doktora Hilaria.
Clarisa bezradnie opuściła ręce.
- Więc wszyscy żyją! To straszne! Nie dane nam zaznać spokoju! - lamentowała.
- Przestań zawodzić! Trzeba działać. Musimy zacząć od hrabiego Fernanda. Mści się na nas łagodność Pabla.
- I jego nielojalność


Strony: