Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

ujdzie panu płazem! Poza piekielną maszyną są wszak inne jeszcze powody do aresztowania. Ma pan broń. A zezwolenie?
- Mam, tu w przedniej kieszeni fraka. Niech pan wyjmie sam, skoroś mnie tak spętał!
Urzędnik wyciągnął dokument i przeczytał.
- Zezwolenie jest prawdziwe, ale to nie zmienia sytuacji. Powiedział pan pokojówce, że chce się spotkać z ministrem von Bismarckiem?
- Tak.
- I że nie będzie pan sobie robił z nim wiele ceregieli?
- Nie. Powiedziałem tylko, że u von Bismarcka poradzę sobie bez ceregieli, jeśli nie będą chcieli mnie wpuścić.
- To wybieg.
- Spytaj pan pokojówki.
Dziewczyna potwierdziła, że aresztowany istotnie tak powiedział. Wachmistrz znowu stracił argument, ale próbował dalej:
- Spróbuj no pan dostać się do ministra! W dodatku w tym stroju!
- Ba! Prędzej wpuszczą mnie niż takiego, co stary puzon bierze za maszynę piekielną! Zresztą, mogę panu oświadczyć, że byłem już u von Bismarcka.
- Niby kiedy? - zapytał urągliwie policjant.
- Właśnie wróciłem od niego, kiedy zaaresztował mnie pan tutaj.
- Naturalnie


Strony: