Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

doskonale trafiają. Zresztą nie aresztowano mnie chyba po to, abym robił wykład o broni.
- Faktycznie nie po to. Niech pan powie, co to za przedmiot, na którym leży pańskie ubranie?
- Maszyna piekielna.
- Niech to piorun trzaśnie! Czy nabita?
- Gotowa do wybuchu.
- Panowie! - wachmistrz zwrócił się do policjantów. - Zalecam największą ostrożność! Trzymać tego człowieka mocno, aby się nie mógł poruszyć. Czym jest wypełniona ta maszyna?
- Powietrzem.
- A więc gazami wybuchowymi! Czy samo jej dotknięcie grozi detonacją?
- Nie.
- Jak więc się ją uruchamia?
- Po prostu trzeba dąć.
Wachmistrz powoli zaczął zdejmować koszulę, spodnie, bluzę i parę skarpetek leżących na instrumencie; brał każdą rzecz dwoma palcami i odkładał na bok. Odsapnął chwilę i przymierzywszy się kilka razy, z największą ostrożnością, niczym bombę o płonącym loncie, podniósł machinę.
- Lekka jak zwykły puzon - zdziwił się. - No tak. Gazy wybuchowe są przecież lżejsze od powietrza.
Chciał widać zbadać jej konstrukcję i zajrzeć do środka, bo uniósł ją


Strony: