Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

piorunującą, maszynę piekielną, czy coś w tym rodzaju. Przyznaje się pan?
Westman ze zdziwieniem spojrzał na policjanta.
- Strzelbę piorunującą? Maszynę piekielną?
- Tak, z mosiądzu czy metalu armatniego.
Teraz dopiero Sępi Dziób zrozumiał, co się święci. Z trudem pohamował śmiech.
- Nic o tym nie wiem.
- To się zaraz okaże! Dlaczego zamknął pan sypialnię?
- A dlaczego miałem tego nie zrobić?
- Musi ją pan otworzyć. Chcemy sprawdzić pański bagaż.
- Jestem w pańskiej mocy. Ale ostrzegam: z moją bronią nie każdy umie się obchodzić!
- Nie martw się pan o to, będziemy ostrożni.
Sępi Dziób pozwolił sobie nałożyć kajdanki. Zaprowadzono go do jego apartamentu na piętrze. Przed drzwiami sypialni wachmistrz spytał ponownie:
- Po co zamknął pan drzwi?
- Nie chciałem, by grzebano w moich rzeczach. Czy to nie oczywiste?
- Nie tylko jednak zabrał pan klucz, ale na domiar zatkał otwór w zamku. Czy pańskie tajemnice są aż tak niebezpieczne?
- Niech się pan sam przekona!
- Przedtem musi pan otworzyć. Co tkwi w otworze?

Strony: