Grobowiec Rodrigandów

Autor: Karol May

podejrzeń. A nam opowie, przy czym go zastała.
Pokojówka podeszła do drzwi i zastukała. Powtórzyła parokrotnie, jednak nie było odpowiedzi. Weszła więc. Dość długo czekali na nią. Kiedy pojawiła się w drzwiach, troska malowała się na jej twarzy.
- No? - szepnął najstarszy stopniem funkcjonariusz. - Co on porabia?
- Nie wiem. Nie ma go w przedpokoju ani w pierwszym pokoju. Zapewne jest w sypialni, bo zamknięta.
- Może śpi? Stukała pani?
- Tak. Ale nie odpowiedział.
- Był zapewne bardzo zmęczony i śpi jak zabity. Gdzie są jego rzeczy?
- Chyba w sypialni.
- Być może pracuje nad swoją bronią i tylko udaje, że śpi. Teraz pójdziemy tam razem z panią.
Policjanci weszli po cichu, pokojówka za nimi. Na stole stały jeszcze talerze po śniadaniu.
- Proszę zapukać! - rozkazał dowodzący akcją. Dziewczyna zastukała, ale na próżno. Zapukała mocniej, też bez rezultatu.
- Sam spróbuję - zdecydował.
Podszedł do drzwi i zaczął w nie walić pięściami. Nikt się nie odzywał. Policjant wyjrzał przez okno i stwierdził, że ulica jest dobrze strzeżona. Zapukał


Strony: